+48 510 987 498

Problem z jedzeniem w pracy

18 czerwca 2014 / Aktualności
Problem z jedzeniem w pracy

Jedzenie w pracy to nadal rzadkość w polskich firmach. Rano, ponad 90 procent pracowników je śniadanie w domu. I to musi wystarczyć im do wieczora. Obiad w pracy jedzą tylko nieliczni. Większość z nas pracuje o głodzie. . Wielu osób nie stać na codzienne jadanie na mieście. Na obiady poza firmą wychodzą zwykle osoby dobrze sytuowane, samotne i te, które pracują od rana do wieczora. Teoretycznie pracownicy nic nie jedzą w pracy, ale często coś przegryzają np.,słodycze, orzeszki, paluszki itd. Głodzimy się w pracy nie tylko z oszczędności.

Często wydaje nam się, że nie mamy czasu na jedzenie. Myślimy, że robiąc przerwę na obiad, nie zdążymy z załatwieniem wszystkich spraw. A przecież wiadomo , że odpowiednia dieta może podnieś ć wydajność pracowników nawet o20 proc. Człowiek pracujący 8 godzin powinien jeżeli to możliwe skorzystać z 2 przerw na posiłki , aby przerwa między posiłkami nie była większa niż 3-4 godziny. Niejedzenie w pracy może powodować, że możemy gorzej myśleć , jesteśmy zmęczeni i ospali. Regularne posiłki wpłyną na stały poziom cukru we krwi i lepszą pracę mózgu. . Firmy coraz bardziej dbają o pracownika, wykupują dla nich czasami obiady i karnety na basen. Nawet gdyby nie było takiej możliwości , warto zadbać o siebie i przynieść do pracy coś do jedzenia. Jeśli pracujemy osiem godzin dziennie, powinno się w pracy zjeść małe drugie śniadanie i jeden większy posiłek .Czasami nie możemy skorzystać z mikrofali do podgrzania posiłku .Obiad będzie zatem przypadał na godziny popołudniowe lub wieczorne. Trzeba wtedy pamiętać , aby był to posiłek lekkostrawny i z ograniczoną ilością kalorii.

Na drugie śniadanie warto zabrać kanapkę, najlepiej z ciemnego chleba z wędliną, serem i warzywami. Natomiast na obiad najlepsza będzie porcja mięsa albo ryby z surówką.. Dobrze by było, gdyby ten posiłek został podgrzany np. w firmowej mikrofalówce. Ale jeśli w firmie nie ma takiego urządzenia, można także zjeść posiłek w formie sałatki.
Pewne rozwiązanie stanowi również catering. Zjedzenie „ kupnej kanapki” lub nawet drożdżówki będzie lepszym rozwiązaniem niż niejedzenie przez cały dzień- Trzeba również dostosować posiłki do wykonywanej pracy . Jeśli jest to praca fizyczna to posiłek musi być bardziej kaloryczny niż wtedy, gdy spędza się cały dzień za biurkiem. Często z braku czasu nasze menu do pracy to serki i owoce . To dobre rozwiązanie, ale pod warunkiem że nie będziemy się żywili samymi serkami. Trzeba pamiętać o piciu. Najlepiej pić niegazowaną wodę mineralną albo soki o niskiej zawartości cukru. Nie przesadzać z kawą.

Prawdziwą zmora biurowego menu są zupki w proszku. Mają niewielką wartość odżywczą. W ich składzie oprócz suszonych warzyw, hydrolizowanego białka, dekstryn, wzmacniaczy smaku i zapachu oraz przypraw znajduje się glutaminian sodu i spore ilości soli. Glutaminian sodu spożywany w dużych ilościach może wywoływać uporczywe bóle głowy. Nadmiar soli przyczynia się do rozwoju nadciśnienia, a co za tym idzie chorób serca. Żadne chemiczne jedzenie nie zastąpi nam świeżej kanapki.

Praca w nocy wymaga odpowiedniego podejścia. Praca w systemie zmianowym bardzo utrudnia zdrowe odżywianie-Trzeba korzystać z zasad zbilansowanej diety , -przestrzegając równych odstępów między posiłkami. – Uczucie zmęczenia może zachęcać też do konsumpcji napojów zawierających kofeinę (kawa, coca-cola), pomagających w czuwaniu. – Przed wypoczynkiem po nocnej zmianie nie powinno się spożywać tłustych, ciężkostrawnych potraw. Utrudniają one zdrowy, pełnowartościowy sen, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania.
Zastanawiający jest fakt, że pomimo dużej wiedzy o racjonalnym żywieniu ciągle próbujemy oszukać własny organizm i dopiero pojawiające się choroby zwracają naszą uwagę na wartość odpowiedniego żywienia.

Dominika Gleń,
Trener i Specjalista Żywienia All For Body