+48 510 987 498

To czas dla mnie, czas mojego wyciszenia. O treningu i relacji pomiędzy trenerem a podopiecznym

17 czerwca 2016 / Aktualności
To czas dla mnie, czas mojego wyciszenia. O treningu i relacji pomiędzy trenerem a podopiecznym

O powodach zmiany stylu życia i wyborze treningów personalnych, o efektach jakie przyniosła regularna aktywność fizyczna, o relacji między trenerem a podopiecznym oraz o tym, jak wśród wielu obowiązków znaleźć czas na ćwiczenia, opowiada Pani Iza, podopieczna Dominiki z teamu All For Body.

– Czy zawsze była Pani aktywną fizycznie osobą czy nadszedł taki moment, w którym zdecydowała się Pani na zmianę swojego stylu życia?

– Nie, nie byłam. I był taki moment, że stwierdziłam, że muszę coś z tym zrobić. Miałam problemy zdrowotne i bardzo duże problemy z kręgosłupem. Przeszkadzało mi to bardzo w pracy.

– A dlaczego zdecydowała się Pani na trening właśnie z trenerem personalnym?

– Przede wszystkim ja sama nie wiedziałabym co mam robić, a ze względu na problemy zdrowotne cytat3chciałam kogoś, kto będzie w stanie kontrolować pewne rzeczy i zwróci uwagę na ruchy, które są dla mnie niezdrowe i po prostu je wyeliminuje. Poza tym chodziło o systematyczność. Ja niestety mam dużo obowiązków i bałam się tego, że może nie zawsze będę w stanie się sama zmobilizować, a jeżeli mam z tyłu głowy, że ktoś na mnie czeka to wiem, że się zmobilizuje.

– Jakie były pierwsze efekty?

– Zaczęłam się lepiej czuć fizycznie, pomogło mi to rozładować negatywne emocje i właśnie dlatego wiem, że nie przestanę, bo treningi niwelują mój stres. Dominika bardzo dobrze mnie zna i układa mi plan treningowy w cytat2taki sposób, że naprawdę jestem w stanie – może zabrzmi to dziwnie – wyciszyć się podczas ćwiczeń. Wspólnie wypracowałyśmy też moje nawyki żywieniowe i to jest naprawdę duża zmiana, moje ciało wygląda inaczej, ja wyglądam inaczej, zmniejszyły się obwody.

– Czyli osiągnęła Pani swój cel i odniosła sukces.

– Tak, to jest sukces, ja jestem zadowolona, bo widzę wielką różnicę. Lepiej się czuję, pomimo tego, że dalej dużo pracuje mam o wiele więcej energii.

 – A czy były momenty załamania?

– Oczywiście, że były.  Był taki moment, że zrobiłam sobie dwumiesięczną przerwę. Miałam po prostu zbyt dużo obowiązków, dużo innych rzeczy się nałożyło, ale wróciłam do treningów i teraz już nie chcę robić tak długich przerw. Ja też rzadko miewam takie momenty załamania, ale oczywiście zdarzają się dni kiedy jestem w gorszej formie, mam gorszy dzień w pracy i chciałabym żeby Dominika mi odpuściła, ale ona nie zawsze chce to zrobić (śmiech).cytat4

– Jakie są więc relacje między Panią a Dominiką?

–  Na początku się nie znałyśmy, więc nasze relacje były takie stricte profesjonalne, klient i trener. Ale z czasem, bo ćwiczymy już razem prawie rok, relacje się zmieniły. To jest naprawdę fajna relacja. Tym bardziej, że Dominika jest taką osobą, że nawet jak się ma z nią bliższe relacje, to nie odpuszcza, to jest silny charakter, mocno motywujący i nie poddający się. I tego samego wymaga od swoich podopiecznych. I to mi w niej bardzo odpowiada, zdecydowanie nie wymieniłabym Dominiki.

– Jest Pani osobą bardzo zapracowaną, a jednak znajduje Pani czas na treningi. Czy jest na to jakiś sposób?

– Trzeba sobie odpowiednio zorganizować czas i naprawdę pomaga w tym właśnie trener, który jest w stanie się do nas dopasować. My sobie z Dominiką z góry ustaliłyśmy godziny i dni, w których chcemy się widywać, dostosowując je właśnie do mojej pracy. Zdarzają się oczywiście sytuacje w których coś mi wypadnie, ale ona stara się być na tyle dostępna, żebyśmy były w stanie sobie to jakoś przeorganizować. Ale staram się żeby te wtorki i czwartki to był czas dla mnie i dla Dominiki, staram się w to nie ingerować. Wyłączam telefon i wyłączam też wszystkie złe emocje, bo to jest czas wyciszenia.


– Trening zatem to dla Pani…?

– To czas dla mnie, to czas mojego wyciszenia, odsunięcia się od stresu i negatywnych emocji, pracy nad sobą. Treningi sprawiają, że czuję się lepiej i nabieram energii.

q


q2016-06-14-20-35-41-005      Dominika z teamu All For Body i Pani Iza