+48 510 987 498

Nie ma lepszej motywacji niż widoczne efekty. Krzysztof o treningu z Rafałem z teamu All For Body

15 sierpnia 2016 / Aktualności
Nie ma lepszej motywacji niż widoczne efekty. Krzysztof o treningu z Rafałem z teamu All For Body

„Bez sztucznych barier, z humorem, mega pozytywna energia i dużo motywacji” takie było pierwsze wrażenie Krzysztofa, podopiecznego Rafała z teamu All For Body, po pierwszym treningu. A dalej było już tylko lepiej ;). Sprawdźcie co motywuje Krzysztofa, jak godzi treningi z pracą i – najprzyjemniejsze – jakie efekty osiągnął.

1. Czy zawsze byłeś osobą aktywną fizycznie?

– Zawsze gdzieś tam ta aktywność fizyczna mi towarzyszyła. Jeszcze jako nastolatek zaczynałem od tańców, potem trenowałem sztuki walki. Dosyć długo, bo aż 12 lat, taniec natomiast 6 lat. Później stwierdziłem, że chciałbym zrobić jeszcze coś ze swoją sylwetką, zadbać o nią, bo jest to ważne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach kiedy obecny jest kult ciała ;).

2. Dlaczego więc zdecydowałeś się na ćwiczenia z trenerem personalnym?

– Zawsze uważałem, że ćwiczenia z trenerem personalnym to coś naprawdę fajnego i wyjątkowego, bo trener poświęca podopiecznemu całą uwagę, układa specjalnie pod tę osobę treningi i dietę, do każdego indywidualnie kieruje jakieś zalecenia. Do All For Body trafiłem dzięki swojej firmie, która stworzyła taki program umożliwiający skorzystanie z treningów personalnych. Miałem wątpliwości, bo zawsze pojawia się ta myśl – jak znaleźć na to czas, jak pogodzić to z pracą i innymi obowiązkami…


13817001_10210014924000554_1666488391_n3. Ale jednak zdecydowałeś się. I jak wglądał pierwszy trening?

– Tak. Stwierdziłem, że jeśli mam taką możliwość to muszę z niej skorzystać. Zostałem skierowany do Rafała Stadnika i od razu pierwsze wrażenie było mega pozytywne.  Było po prostu widać, że to otwarty, szczery i uśmiechnięty człowiek. Zapytał mnie jaki jest mój cel, co chcę zrobić ze swoim ciałem i dodał, że zrobi wszystko, żeby mi w tym pomóc i będziemy razem działać. Pamiętam właśnie z tej naszej pierwszej rozmowy taką sytuację, kiedy Rafał tłumacząc, jak ważna jest dieta w osiągnięciu celów, zapytał czy będzie mi miał kto robić te posiłki (śmiech). Więc ja odpowiadam, że będę musiał sam to robić, bo kto by miał mi to robić. A Rafał na to – „i to jest bardzo dobre podejście, bo wiele osób ma właśnie wymówkę w stylu: kto im będzie to robił”. Także też fajnie, bez żadnych sztucznych barier, z humorem.

4. Czyli od razu złapaliście kontakt?

– Tak, od razu się zrozumieliśmy i naprawdę bardzo dobrze mi się trenuje z Rafałem.  To jest facet, który nie odpuszcza, kiedy czasami już nie mogę to jeszcze próbuje ze mnie wycisnąć tyle ile się da, oczywiście zna też granicę i wtedy mówi, że dałem już z siebie wszystko. I jest na pewno świetnym motywatorem, potrafi powiedzieć dokładnie nad czym pracujemy, nad czym pracowaliśmy ostatnio i faktycznie pokazuje mi efekty. Wskazuje konkretne partie mięśniowe, które zaczynają się wyraźnie zaznaczać i pyta czy pamiętam, jak to wyglądało jakiś czas temu. I człowiek sobie zdaje sprawę, że faktycznie coś się tam pojawia, ciało się modeluje. I to najbliższe otoczenie też to zauważa. Powiem tak, czasami myślałem sobie „oo nie, znowu jadę do tego kata” (śmiech), ale kiedy wychodzę to zawsze z uśmiechem na twarzy, dużą satysfakcją i wiem, że żadna kropla potu, którą wylałem na sali nie jest na darmo.

5. A co z pierwszymi efektami?

– Przede wszystkim zauważyłam pierwsze efekty w moim samopoczuciu. Samo to, że zacząłem przyniosło już wielką satysfakcję, że wreszcie się za siebie wziąłem i nie odpuściłem. Ja też cały czas monitorowałem te efekty, zrobiłem sobie zdjęcie „przed”, zdjęcie po miesiącu i tak na bieżąco. I wtedy się widzi, że naprawdę idzie to przodu, że to ciało się zmienia. A nie ma przecież lepszej motywacji niż widoczne efekty.

6.  A czy trudno było i jest zastosować się do tych wszystkich zaleceń i porad Rafała?

– Czasami jest ciężko zgrać to z codziennymi obowiązkami, z pracą. Zwłaszcza jeśli chodzi o dietę, bo pracuję na trzy zmiany i trudno jest o regularność. Ale już nabrałem tych dobrych nawyków, odstawiłem wszelkie śmieciowe jedzenie, fastfoody. Radziłem się oczywiście w tej kwestii Rafała i po prostu powiedział, żeby mimo wszystko starać się jeść regularnie, ale jeśli naprawdę się nie da, to żebym przynajmniej uzupełniał to suplementami.

7. Na koniec zdradź mi, jak znajdujesz czas i motywację na regularne treningi?

Zawsze robimy z Rafałem miesięczną rozpiskę, tak żeby w razie czego wszystko modyfikować. Pracuje w systemie czterobrygadowym i czasami jest mi naprawdę ciężko regularnie ćwiczyć, ale mam wielką motywację. Wpływa też na to świetna atmosfera na treningu, bo to jest przyjacielska relacja, a nie tylko na linii klient-trener. Nie jest to tak jak zazwyczaj, czyli jak w wojsku „raz-dwa-trzy-cztery”, ale mega pozytywna energia, dużo motywacji. I jest jeszcze jeden, może bardzo przyziemny, ale ważny powód – ja inwestuje w to pieniądze, wykorzystuje czas Rafała to muszę dać z siebie wszystko, nie ma innego wyjścia ;). Założę się, że gdybym miał tylko karnet na siłownię, w życiu bym dzisiaj nie przyszedł na trening (śmiech). I pomimo tego, że jestem zmęczony to gdybym nie przyszedł na trening to wiem, że to byłby stracony dzień. Dodatkowo większa świadomość mojego ciała, większa siła przyniosły też większą pewność siebie. Po prostu korzystam w jak największym stopniu z tego czasu.