+48 510 987 498

Trener zawsze dopilnuje, żebyś dał z siebie wszystko. Julia o treningu z Dominiką z teamu All For Body

6 października 2016 / Aktualności
Trener zawsze dopilnuje, żebyś dał z siebie wszystko. Julia o treningu z Dominiką z teamu All For Body

„Nawet jak są chwile, że nie daje się rady to ten trener jest obok, motywuje i tłumaczy, że będzie progres (…) kiedy sama idę na siłownie robię sobie przerwy, marnuje ten czas, który z Dominiką byłby wykorzystany w 100%” – sprawdźcie, jak Dominika z teamu All For Body zaraziła zdrowym trybem życia Julię i jej rodzinę, jakie efekty osiągnęli i jak utrzymują motywację, kiedy nie są w Polsce.

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z treningami?11781814_1020211024665444_4185683686440420970_n

– Przygoda zaczęła się tak naprawdę od Mamy, bo to ona znalazła All For Body. Coś ją zmotywowało, żeby ćwiczyć, chciała popracować nad sobą, chciała się wziąć za siebie z pomocą kogoś, kto nią pokieruje. Przyszła na pierwszy darmowy trening z Dominiką i wciągnęła nas wszystkich, mnie i mojego brata, zmotywowała nas do ćwiczeń.

2. Staliście się fit rodziną;)

– Tak, dokładnie! Dzięki mamie! I jestem jej bardzo wdzięczna, bo to naprawdę najlepsze treningi jakie kiedykolwiek miałam, bo chodziłam na boks, na jogę, ale to nie może się równać z treningami, które są naprawdę dopasowane do ciebie. Taki trener wie nad czym chcesz pracować, jakie części ciała masz słabsze, na których musisz się bardziej skupić. I to jest po prostu mega motywujące, że ktoś tam jest, ktoś czeka i wiesz, że będzie cię cisnął i po prostu pilnował, żebyś dawał z siebie wszystko. I tak właśnie mamy z Dominiką.

3. A co dają Wam treningi? Jakie zmiany zauważyliście?

– U mnie i u brata na pewno były to zmiany i w naszych sylwetkach i w energii, ale najwięcej efektów było chyba widać u Mamy, bo naprawdę zrzuciła dużo wagi i wyglądała po prostu młodziej, czuła się lepiej, była pełna życia. U Antka widać szczególnie wypracowane mięśnie brzucha, mięśnie ramion, widać, że nad nimi pracuje. Natomiast u mnie, to nie tylko to, że jestem szczupła, ale moje ciało jest wzmocnione, mięśnie są zaznaczone, mam siłę i czuję się o wiele lepiej!

14528400_686650791490537_1037712382_n

4. A jak wyglądają Wasze treningi z Dominiką? Jakie są między Wami relacje?

– Zdecydowane przyjacielskie! Ale to też nie jest tak, że przez to odpuszcza, zdecydowanie nie, bo wie kiedy ma nas „cisnąć”. Widać to najlepiej na ostatnim przykładzie, mieliśmy teraz codziennie treningi i zdarzyło się nam przyjść bez śniadania, więc wiadomo – bez takiej energii jak zwykle. Dominika to widziała i dostosowała całość. Albo kiedy zdarzyło nam się spóźnić to odrabialiśmy to na następnym treningu, więc trening był naprawdę trudny, ale nie ma odpuszczania i obijania! 😉 Świetne jest też to, że mamy ze sobą kontakt również poza treningami, pisze do nas, motywuje i trochę pilnuje. Ostatnio właśnie Mama straciła motywację do ćwiczeń, zmieniła dietę, więc donosimy na nią Dominice (śmiech).

5. Czy fit rodzina ćwiczy razem?

– Tak! Czasami tak! W tym tygodniu ćwiczyliśmy razem, ale w zależności kto, jak jest dostępny, tak łączymy się w pary albo ćwiczymy wszyscy. I te wspólne treningi były chyba najlepsze, bo zawsze jest dużo śmiechu, ale i energii.

6. I wykonujecie te same ćwiczenia?

– Podobne, ale dostosowane do każdego z nas. Dominika zazwyczaj robiła nam stacje i na przykład zmieniała obciążenie – dla mojego brata większe, dla Mamy i dla mnie mniejsze.

7. A co z treningami kiedy nie jesteście w Polsce?

– Na początku, kiedy wyprowadziliśmy się do Chin, ćwiczyłam z Waszą aplikacją. Ale później było dla mnie ciężko ze względu na szkołę i matury, a tam też z Internetem jest tak sobie. Ale zawsze był kontakt, była aktywna, pisała do nas i wysyłała plany treningowe. A właśnie kiedy nie jesteśmy tutaj w Krakowie, nie ma tych systematycznych treningów z Dominiką, jest dłuższa przerwa to widzę, że tracę siłę, nie jestem w stanie wykonać tylu powtórzeń, ile mogłam zrobić wcześniej, szybciej się męczę. Więc wtedy też się bardzo docenia te efekty, to co się osiągnęło dzięki tym14593575_686650834823866_1708443389_n treningom. Też to czego się nauczyłam od Dominiki, czyli że bardzo ważna jest też dieta albo nawet najważniejsza, więc jeśli chce się utrzymywać efekty i mieć dalsze postępy to trzeba skupić się też na tym co jemy.

8. Co w takim razie doceniasz najbardziej w treningach personalnych?

– Chyba właśnie to, że jesteś jeden na jeden z trenerem, że taka osoba bardzo dobrze zna ciebie, twoje mocne i słabe strony. Wie nad czym musisz popracować i uświadamia ci to, bo czasami sobie nawet nie zdajemy sprawy z takich rzeczy. Ale też bardzo cenię sobie to, że pozbywa się wtedy stresu, jest się samym, można skupić się na sobie, to jest czas tylko dla mnie. Czas kiedy pracuję nad swoim ciałem. Nikt nie patrzy na mnie (no oprócz Dominiki!), ja na nikogo nie patrzę i nawet jak są chwile, że nie daje się rady to ten trener jest obok, motywuje i tłumaczy, że będzie progres, że każdy kolejny trening będzie lepszy. Widzę to szczególnie, kiedy sama idę na siłownie. Robię sobie wtedy przerwy, marnuje ten czas, który z Dominiką byłby wykorzystany w 100%.

9. To na koniec  – trening dla mnie to…?

– To praca nad sobą, nad swoim ciałem, takie totalne odstresowanie, reset. Czas tylko dla mnie.